Słoma jak złoto

p. Maria1W grudniu gościła w Uniwersytecie Ludowym w Woli Sękowej, światowej sławy słomkarka – mistrzyni Ukrainy, pani Maria Krawczuk. Swoje prace prezentowała w Anglii, USA, Francji, Holandii, Kanadzie, Belgii, Japonii, robiąc furorę swoimi niezwykłymi wyplotami  w pawilonie Ukrainy na wystawie EXPO w Nagoi.Sama organizowała na Ukrainie światowe spotkania twórców wykorzystujących to „złote”, naturalne tworzywo – słomę. Pani Maria urodziła się na Syberii, gdzie jej ojciec został zesłany jako „wróg ludu” przez władzę radziecką. Ciężkie warunki, czasy biedy i tułaczki nie pozbawiły jej jednak radości życia, a głęboka wrażliwość i potrzeba kreowania świata stały się jej wielką siłą  w realizacji marzeń.

Sama tak o tym mówi; „starajcie się, róbcie coś dobrego dla innych i siebie a osiągnięcie sukces, który da możliwość samorealizacji i znalezienia swego miejsca w życiu.” Po raz pierwszy słomianą szkatułkę zobaczyłam w autobusie – wspomina artystka. – Dowiedziałam się kto jest jej autorem i pojechałam do wsi Kustycze do dziadka, który tam mieszkał. Nauczył mnie tylko jednego splotu i smutno powiedział: „Wszystkich uczę, ale nikt nie chce tym się zająć”. Od tej pory absolwentka liceum plastycznego i pedagogicznych studiów graficznych odkrywa dla siebie świat, który pozwala jej łączyć artystyczne inklinacje z ukochaniem natury: Sama sieję żyto, ścinam sierpem – mówi p. Maria – Rozmawiam z nim, proszę o wybaczenie za to, że go ścinam. Najbardziej lubię koniec maja. Żyto kwitnie, dojrzewa i kłosy pachną miodem. Przy najlżejszym podmuchu pole faluje jak morze. Można tam słuchać śpiewu ptaków, śpiewać samej, marzyć i czekać na natchnienie. Mam wówczas wrażenie, że stopami wrastam w ziemię. Artystka  w swojej kolekcji posiada niezliczone bogactwo wzorów dekoracyjnych i użytkowych: anioły, zabawki, ptaszki, wieńce , torebki, „bereginie”- kobiece postaci z niemowlętami. Są wśród nich zarówno wyroby tradycyjne, wywodzące się z kanonu sztuki ludowej Wołynia, jak i własne, niezwykłe, oryginalne „cudeńka”. Unikatowe  przedmioty artystki i jej uczniów znajdują się  w muzeum „Słomiane cuda”, we wsi  Kupyczów na Ukrainie. A w wirtualnej przestrzeni można odkryć jej świat na stronie :  http://strawart.photo.i.ua/

Beata Ziomek

 

dziad

konik1

wieniec

aniol1

szopka

aniol

fot. Ivan Krawczuk