Image Alt

Misja ULRA

SZKOŁA DLA ŻYCIA - czyli to co ważne w uniwersytetach ludowych.

Twórcą idei uniwersytetów ludowych był Mikołaj Fryderyk Seweryn Grundtvig, duński pastor, filozof, poeta, historyk, działacz społeczny. Jego myśli filozoficzne i pedagogiczne zaowocowały utworzeniem w XIX – wiecznej Dani szkół eksperymentalnych dla dorosłych, tzw. ”szkół dla życia”. Pierwsze uniwersytety ludowe powstawały z myślą umożliwienia edukacji tym, którzy wcześniej nie mieli takiej szansy. Placówki te odkrywały wartość i wielki potencjał tkwiący w kulturze ludowej, ale również były ogniskami krzewienia myśli nowoczesnych, demokratycznych. Wyrastały z rzeczywistych potrzeb i pomagały w rozwoju osobistym, społecznym i zawodowym. Ważnym elementem było wspólne zamieszkanie w internacie i stworzenie grupy dpowiedzialnej za ten wspólny dom. Zarówno w sensie porządków jak i atmosfery. Nauka w uniwersytecie ludowym wg grundtvigiańskiej pedagogii ma nieść pomoc, dodawać wiary, odkrywać i rozwijać pasje. Proces ten możliwy jest jednak poprzez wewnętrzne zaangażowanie w zdobywanie wiedzy, poprzez działanie i emocje. Oceny, egzaminy i dyplomy to sprawa mało istotna. Wręcz niepotrzebna.
Formuła Uniwersytetów Ludowych związana jest ściśle z budowaniem dialogu, współpracy i porozumienia. Indywidualizm idzie tu w parze ze społecznym i kulturowym kontekstem edukacji.
Formy działania nie zawężają się w nich do kursów, są one również centrami kultury w środowisku lokalnym. Organizują akcje społeczne, wystawy, koncerty, wykłady, warsztaty, spotkania autorskie.

Uniwersytet Ludowy w Woli Sękowej nawiązuje do tych właśnie tradycji oświatowych. Jest swoistą platformą spotkań ludzi z różnych środowisk, o różnych poglądach religijnych i politycznych. Mostem budującym to porozumienie jest wspólna nauka, pasja i szacunek dla innej osoby. Nie stawia się tu barier, nie tworzy hierarchii. Ważny jest czas spędzony razem, wymiana myśli , wspólne śpiewanie, świętowani , wycieczki do miasta i wyprawy na łąki.
Położenie ULRA również jest nieprzypadkowe. Usytuowanie placówki na skraju lasu, pośród zielonych przestrzeni, jest spełnieniem jednego z założeń Mikołaja Grundviga ; relacji z Przyrodą – nauczycielką i inspiratorką. Dziś, w dobie potężnych kryzysów ekologicznych trzeba nam przebudzenia świadomości i zatrzymania procesu jej niszczenia. Zastąpienie plastiku naturalnymi materiałami, umiejętność naprawienia, wykorzystania, dania nowego życia w formach upcyclingowych – to ważne cele programowe kursów rzemiosła w Woli Sękowej.
Holistyczny charakter edukacji uniwersytetów ludowych to różnorodność i komplementarność doświadczeń. Edukację w zakresie rękodzieła czy rzemiosła postrzegamy nie tylko jako naukę ręcznego wykonywania rzeczy. To rozwój świadomości etnicznej, kulturowej, tożsamości związanej z regionem. Wprowadzenie w świat symboli i znaczeń zawartych np. w bogatym wzornictwie tradycyjnym.
W centrum naszych zainteresowań leży ochrona tradycyjnych technik rękodzielniczych oraz propagowanie przedsiębiorczości, aktywności artystycznej i społecznej.
Ważne dla uniwersytetu ludowego jest grundtvigiańskie pojęcie „oplysning” (z jęz. duńskiego – oświecenie, informacja), czyli wewnętrznego przebudzenia twórczych sił , które może być dostępne dla każdego, bez względu na wiek, pochodzenie czy światopogląd.
Relacje i doświadczenia absolwentów potwierdzają, że ULRA było dla nich miejscem odkrycia swoich możliwości i „szkołą dla życia”. Wielu z nich podkreśla, że nauka w uniwersytecie miała duży wpływ na ich dalszy rozwój, zarówno osobisty, jak i zawodowy. Oprócz wiedzy i licznych umiejętności cenne było nawiązanie przyjaźni, otrzymanie wsparcia i siły , możliwość wyrażania własnego zdania w poczuciu wolności.

Beata Woroniec

WARTOŚĆ RĘKODZIEŁA WE WSPÓŁCZESNYM ŚWIECIE

Wraz z niezwykle szybkim rozwojem cywilizacji na przestrzeni ostatnich 150 lat, świat stał się jedną wielką globalną wioską. Możemy bardzo szybko znaleźć się w każdym zakątku ziemi, poznawać obce tradycje, pokazywać innym naszą. Wzory kulturowe mieszają się i nawzajem inspirują, a granice zacierają. Nowe technologie dają człowiekowi wiele nowych możliwości, a także pozornego odciążenia.
Możemy szybciej się przemieszczać, szybciej drukować nasze myśli, szybciej zdobywać wiedzę, jeszcze szybciej gotować wodę w elektrycznym czajniku.

Ale żeby opłacić prąd, który zużywa i nasz czajnik, i inne urządzenia, musimy wiele czasu poświęcić na pracę zarobkową. Paradoksalnie jest go coraz mniej na wszystko, a już niewiele pozostaje na pracę twórczą, niezarobkową, czyli relaks i działania pasjonackie. Dawniej, by ugotować wodę, trzeba było narąbać drwa, rozpalić w piecu itd. To wszystko trwało. Jednak jakimś cudem ludzie potrafili ozdabiać własne stroje haftem, rzeźbić detale na meblach, dziergać swetry na drutach i serwetki na szydełku.
Na wszystko był czas, choć dobę wyznaczało wstające i zachodzące słońce, a nie zegarek.
Na pieśni był czas.
Na bycie razem.

Dzisiejszy powrót do tradycji rękodzieła jest szansą na powrót do harmonijnego, zrównoważonego życia. Coraz więcej osób odczuwa potrzebę zwolnienia, powściągnięcia tego pospiechu, który chaotycznie nas otacza. Wartością współczesnego świata stała się szybkość, a nie bycie tu i teraz. Wartością, albo raczej przekleństwem.
Upowszechnianie rękodzieła niesie więc wielowymiarowe korzyści dla współczesnych ludzi.

ZDROWIE PSYCHICZNE

Dzięki pracy rąk, mozolnej, pełnej skupienia i wytrwałości, dzisiejszy człowiek ma możliwość spokojniej pomyśleć, zrelaksować się, poznać własne moce stwórcze. Tworząc autorskie produkty może przekazać je komuś w prezencie lub, dzięki ich sprzedaży, zdobyć środki na swoje utrzymanie. Odbiorców takiej twórczości przybywa, ponieważ ludzie są zmęczeni zalewem jednakowych, tandetnych wyrobów. Doceniają dzieło rąk ludzkich. Rękodzieło to terapia dla wszystkich, także dla nich.

INTEGRACJA SPOŁECZNA

Proponowane przez rękodzielników warsztaty są nie tylko nauką techniki, ale przede wszystkim możliwością spotkania się, obcych często osób, w nowej, twórczej sytuacji. Gdy zestawimy to z online’owymi spotkaniami towarzyskimi w socialmediach, dostrzeżemy wartość integracyjną realnych warsztatów.

EKOLOGIA

Postępująca na naszych oczach degradacja planety jest skutkiem m.in. nadmiernego, niekontrolowanego wydobycia i zużycia surowców. Kiedy wytwarzamy coś własnymi rękami, mamy większy szacunek dla tego przedmiotu, nie chcemy się go szybko pozbyć, zastąpić, a zepsuty naprawiamy. Mając umiejętności manualne możemy przetwarzać surowce, tworzyć nowe przedmioty ze starych, niejednokrotnie o wartości artystycznej.

EDUKACJA

Obcowanie z kulturą wspiera rozwój kreatywności, innowacyjności, holistycznego spojrzenia na rzeczywistość. Nauka technik rozwija zdolności manualne. Wiedza o indywidualnym procesie twórczym oraz różnych technikach rękodzieła pozwala w inny sposób spojrzeć na przedmioty, które nas otaczają. Rośnie szacunek dla cierpliwej pracy, a mistrzowie dawnych technik, których wypiera wszechogarniająca bezduszna technologia, stają się wręcz mistrzami medytacji.

OCHRONA DZIEDZICTWA KULTUROWEGO

Przed erą globalizacji bardzo powszechne były lokalne miejsca z konkretnymi usługami rzemieślniczymi. Mistrzowie szkolili czeladników, tamci stawali się mistrzami. Koło się zamykało. Rozwój technologii rozerwał ten stan. Nie opłaca się robić czegoś ręcznie, skoro maszyna zrobi to o wiele szybciej. Jednak powrót do tradycji, ochrona ginących zawodów, wzornictwa, technik charakterystycznych dla danego regionu daje możliwość poczucia tożsamości, osadzenia w miejscu i przestrzeni, posiadania własnych korzeni kulturowych. Kto został z nich wyrwany - dawniej przez przesiedlenia, teraz przez poszukiwanie pracy, często poza granicą - a spotka się gdzieś z takimi, może odczuć zachwyt, a zarazem tęsknotę za czymś, co zostało mu odebrane. Dlatego bardzo ważna jest edukacja miedzykulturowa, poznawanie odrębności i różnic kulturowych w taki sposób, by każda odmienność była ceniona, warta zachowania i w niej właśnie upatrywać bogactwa. Wzornictwo i symbolika danej tradycji wiele mówi o naszych odrębnościach mentalnych, poznanie ich pomaga bardziej się zrozumieć.

UKORZENIENIE

Promocja miejsca pod względem osadzenia kulturowego, która przyciągnie wielu turystów, ma za zadanie też zapewnienie materialnego utrzymania kolejnych pokoleń, by nie odrywały się od swoich korzeni i mogły godnie żyć w swoich okolicach, kultywując w naturalny sposób rodzime tradycje.

Opowieść o uzdrawiającym wpływie rękodzieła na kondycję dzisiejszego człowieka w otaczającej go rzeczywistości można by jeszcze rozwijać. Warto jednak tu się zatrzymać i wspomnieć o jedynym aspekcie, dzięki któremu ludzkość zaczęła zapominać o rzemiośle i zastępować go produkcją masową. Rękodzieło jest kosztowne. Wymaga mnóstwa czasu, uwagi, umiejętności i cierpliwości. Wymaga wyrzeczeń. Dawniej ludzie pomagali sobie w znoju pracy, tak koniecznej dla życia i psychofizycznej równowagi, wymyślając różne przysłowia.

Przypomnijmy sobie jedno z nich, pomedytujmy nad nim.

Bez pośpiechu.

„Bez pracy nie ma kołaczy”

Maria Bugajska Kondrad

Skip to content